Jak podaje tygodnik Wprost Krystian Legierski, przedstawiciel środowisk homoseksualnych i współorganizator sobotniej parady EuroPride, zastanawia się nad kandydowaniem w wyborach prezydenckich.
Tadeusz Cymański, europoseł PiS przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską, że nie każdy ma prawo kandydować w wyborach, jednak szanse na wygraną osób, które oficjalnie manifestują swoją odmienność seksualną są w Polsce nikłe.
- Dla mnie kandydatura Legierskiego nie byłaby dobra, bo mam własne poglądy, i nie głosowałbym na niego, ale szanuję zasadę: “wolnoć Tomku w swoim domku”. W demokracji są pewne reguły prawa. Można z nich korzystać, co jest dowodem na to, że w Polsce nie ma żadnej ksenofobii czy homofobii. Polska jest krajem demokratycznym i tolerancyjnym. Każdy, kto nie jest pozbawiony praw, może kandydować podkreśla Cymański.
Na uroczystości nie pojawiła się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, chociaż uczestnicy parady wyrazili chęć, aby pani prezydent szła na czele parady. Według Tadeusza Cymańskiego, prezydent Warszawy nie ma obowiązku udziału w takich uroczystościach.